Automatyzacja raportowania zgodności w praktyce
Historie klientów

Co zmieniło się
po wdrożeniu systemu

Raportowanie zgodności to nie jest temat, który ekscytuje. Ale kiedy przestaje działać - wszyscy to czują.

Trzy organizacje, trzy różne punkty startowe

Każda firma miała inny problem - i inne tempo zmian.

Produkcja

Dane z czterech systemów, jeden raport - i zawsze coś się rozjeżdżało

Zespół compliance zbierał dane ręcznie z ERP, arkuszy i zewnętrznych rejestrów. Każdy miesiąc kończył się kilkudniowym maratonem weryfikacji. Po integracji z systemem Foquqiy dane przepływają automatycznie, a raport generuje się bez ingerencji człowieka.

3 dni tyle trwało miesięczne zamknięcie raportów
Finanse

Audyt zewnętrzny ujawnił luki, których nikt wcześniej nie widział

Firma zarządzająca aktywami przeszła audyt, który wykazał niespójności w dokumentacji regulacyjnej. Nie były to błędy celowe - po prostu różne działy stosowały różne formaty i terminy. Wdrożenie ujednoliconego systemu raportowania zajęło sześć tygodni. Od tamtej pory każdy kolejny audyt zamknął się bez uwag.

6 tyg. czas wdrożenia systemu
0 uwag w kolejnych audytach
Panel systemu raportowania zgodności
Sektor publiczny

Zmieniające się przepisy, ten sam stary arkusz Excel

Jednostka samorządowa aktualizowała szablony raportów ręcznie po każdej zmianie regulacji. Jeden pracownik był odpowiedzialny za całość - co stwarzało realne ryzyko przy urlopach i rotacji. System Foquqiy przejął śledzenie zmian przepisów i automatyczne dostosowywanie szablonów.

1 osoba odpowiadała za cały proces raportowania
Weronika Dąbek, kierownik ds. zgodności

Weronika Dąbek

Kierownik ds. zgodności, sektor finansowy

Doświadczenie z pierwszej ręki

Kiedy raportowanie przestaje być problemem całego zespołu

1. Zanim zdecydowałam się na współpracę z Foquqiy, przez kilka miesięcy zbierałam opinie od innych firm z branży. Chciałam wiedzieć, czy system faktycznie działa w warunkach codziennej presji regulacyjnej, nie tylko na demonstracjach.

2. Wdrożenie przebiegło bez większych zakłóceń. Mentor przypisany do naszego projektu był dostępny regularnie - nie tylko na początku, ale też kilka miesięcy później, kiedy zaczęły pojawiać się pierwsze prawdziwe pytania. To zdecydowanie nie był kontakt jednorazowy.

3. Nie twierdzę, że wszystko zadziałało od razu. Pierwsze tygodnie wymagały dostosowania procesów po naszej stronie. Ale po tym czasie raportowanie miesięczne przestało być tematem, który pojawia się na każdym spotkaniu zarządu.

Raportowanie zgodności zajmowało nam kilka dni w miesiącu. Teraz to kilka godzin - i nikt już nie sprawdza ręcznie, czy dane się zgadzają.